w mieście tym nie ma lamp. powietrza. przestrzeni. ludzkich oddechów. czas zwija mi się w trąbkę i gra na rozstrojonych nutach co rano. a potem znika. do następnego przebudzenia. podduszenia. uduszenia. wieczorami żyję. oddycham zakonserwowanym
tobą *.
zaciskam dłonie w kieszeniach. chucham-dmucham na ten stan. co by nie zamarzł, nie rozmył się. bo
runę w szaleństwo, w stuporze zastygnę gdy wyda się, że wydaje się to wszystko.(zaczyna się. rozgrzewka przed bitwą. a potem ona, w całej swojej okazałości -
s(tr)eeesja.)
--
* mam
markową koszulkę. działa jak maska tlenowa. szpanuję.
♪♪ happysad - taka historia.mp3