wtorek, 11 stycznia 2005

zonk

I tak głupiaś. Choć żalu nie ma, a i oglądać to możesz bez przerwy. Bo szczypanie czuć ot tak, po prostu. Żeby było zabawniej to zrobiłaś tym razem siedem pociągnieć, które rumienią się teraz do ciebie i łypią wzrokiem przez swoje długie, cięte oczy. Przez złe oczy. Po prostu zonk.

A w niedziele toś z puszką dygała na łorkiestsze razem z E., która to nieopatrznie identyfikator zgubiła. alecotam. I później nawet udało ci się z A. porozmawiać na gadulcu. Żebyś ty wiedziała co on se myśli to być zaczęła działać albo zawiesiła działalność. Ale nic z tego. Kupa i tyle. Znów to samo. Znów sie tęskni i zrzera sól z policzków. Za dużo we mnie przeszłości, za dużo potrzeb i braków. /bo kiedy źle stajesz mi ością w gardle, a wtedy rzygam tą historią. czy wiesz, że to o tobie..?/

O R. zapomnijmy póki czas. Bo starch cię M. ogarnia, a to typ być niebezpieczny mimo paru waletów ma też sporo zad. Czy jakoś tak.
No i ..."skoro poruszasz drażliwy temat sprawę do końca wyjaśnić chcę: Żadnego sensu gra wasza nie ma, bo sens w ogóle nie wchodzi w grę. Ja nie mam sensu, ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu, dni są bez sensu, sny są bez sensu, a nawet i sam sens nie ma sensu. Jest bezsensowne twoje pytanie, bo gdzież tu sensu szukać, ach gdzież? Jest bezsensowna odpowiedź na nie, ... lecz brak jej byłby bez sensu też" /Kot Dziwak do Alicji z Krainy Czarów/.


A Zbyszek skoczył z wieżowca. Skoczmy się i my. Będzie śmiesznie...

♪♪ Coma - Sto tysięcy jednakowych miast.mp3