kiedy słucham otwierają mi się w głowie wszystkie szufladki z oswojoną nazwą toksyczność. to jest jak oglądanie tego samego filmu. ciągle wzrusza, ciągle wywołuje emocje. wrze i kipi. i nie można opanować tej siły. jest ponad siły.
bo rozumiem. nawet za dobrze. namacalnie tak.
mówić. mówić. mówić. ale tak żeby nie było słychać. w milczeniu krzyczeć. dawać znaki. a potem je rozmazywać. i mówić. mówić. mówić. sytuacje się namnażają, okazje, momenty. jeszcze nie, jeszcze nie teraz, nie tak, nie tu. nie czas, nie miejsce. ale mówić. mówić. mówić. wszystkie moje wnętrzności, wszystkie nerwy rwą się, krzyczą. mówić. mówić. mówić. pokazywać inny świat, inne życie. równolegle nierówne. mówić. mówić. mówić. ale po co?
--
mam skarb. mam skarb. mam skarb.
(żeby nigdy nie zaśniedział.)
bo rozumiem. nawet za dobrze. namacalnie tak.
mówić. mówić. mówić. ale tak żeby nie było słychać. w milczeniu krzyczeć. dawać znaki. a potem je rozmazywać. i mówić. mówić. mówić. sytuacje się namnażają, okazje, momenty. jeszcze nie, jeszcze nie teraz, nie tak, nie tu. nie czas, nie miejsce. ale mówić. mówić. mówić. wszystkie moje wnętrzności, wszystkie nerwy rwą się, krzyczą. mówić. mówić. mówić. pokazywać inny świat, inne życie. równolegle nierówne. mówić. mówić. mówić. ale po co?
--
mam skarb. mam skarb. mam skarb.
(żeby nigdy nie zaśniedział.)