wtorek, 14 października 2008

rozdwajając "ja"

dwa tygodnie naznaczone niezrozumieniem. tym razem i moim własnym. czasami się mylę, czasami nie wiem wystarczająco dużo. (teraz pewnie też.) pozory są bardzo pozorne.
dużo wódki, dużo wina, dużo życia. litrami się leje. w uczucia się wkręcam. cudze. w sytuacje labiryntowe. starcza. emocje porywa. życia własnego nie nadwyręża.

*

teraz czuję i przeczuwam tu za dwoje. i za dwoje się boję. za dwoje śnię koszmary. podwójne mam myśli, podwójne dzieją się czary.

jesień. za rękę. jesień. i nic więcej.


--
(trudno jest wyobrazić sobie, że gdzieś tam daleko, daleko, za siódmą górą, wielką wodą jest ktoś, istnieje, żyje, oddycha... jeszcze trudniej, że go już nie ma. ameryka daje, ameryka odbiera.)