dwa tygodnie naznaczone niezrozumieniem. tym razem i moim własnym. czasami się mylę, czasami nie wiem wystarczająco dużo. (teraz pewnie też.) pozory są bardzo pozorne.
dużo wódki, dużo wina, dużo życia. litrami się leje. w uczucia się wkręcam. cudze. w sytuacje labiryntowe. starcza. emocje porywa. życia własnego nie nadwyręża.
*
teraz czuję i przeczuwam tu za dwoje. i za dwoje się boję. za dwoje śnię koszmary. podwójne mam myśli, podwójne dzieją się czary.
jesień. za rękę. jesień. i nic więcej.
--
(trudno jest wyobrazić sobie, że gdzieś tam daleko, daleko, za siódmą górą, wielką wodą jest ktoś, istnieje, żyje, oddycha... jeszcze trudniej, że go już nie ma. ameryka daje, ameryka odbiera.)
dużo wódki, dużo wina, dużo życia. litrami się leje. w uczucia się wkręcam. cudze. w sytuacje labiryntowe. starcza. emocje porywa. życia własnego nie nadwyręża.
*
teraz czuję i przeczuwam tu za dwoje. i za dwoje się boję. za dwoje śnię koszmary. podwójne mam myśli, podwójne dzieją się czary.
jesień. za rękę. jesień. i nic więcej.
--
(trudno jest wyobrazić sobie, że gdzieś tam daleko, daleko, za siódmą górą, wielką wodą jest ktoś, istnieje, żyje, oddycha... jeszcze trudniej, że go już nie ma. ameryka daje, ameryka odbiera.)