czwartek, 28 lipca 2005

"(...) a ja za dużo widzę zbyt mocno czuję"

Wczoraj w nocy, przed snem miałam więcej energii. Teraz jakoś ulotniła się. Pomimo wszystko śmieję się, na złość wszystkiemu. Wcale nie dlatego, że jestem szczęśliwa. Zwyczajnie boję się zacząć płakać. Nie mogę zacząć płakać. Zdaje mi się, że zobaczyłam wczoraj więcej niż przez całe moje życie. Jakby wyjść z siebie i popatrzeć na własny obraz z boku. Zobaczyć, jakie to żałosne, jaka ja byłam i jestem żałosna. Ja mam marzenia, mam zainteresowania... nie wszyscy je mają. Znów dostałam od życia z laćka. Prosto w gębę. Nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni. Tylko tym razem chce oddać! Nie wiem, po co ani dlaczego. Po prostu chcę. Może tylko, dlatego, że nie znoszę przegrywać, a w tej grze mam tylko jedno życie. Napis GAME OVER odstrasza. Ja naprawdę chciałabym zrobić coś jeszcze w tym życiu. Poczuć, że jestem coś warta, potrzebna... Chciałabym wydać ten cholerny tomik, a może i milion tomików. Chciałabym nauczyć się jeździć konno, chcę polatać balonem (...) chcę uwierzyć... w cokolwiek. Chciałabym chcieć. Tylko cholernie się boję. Bo ta potworna samotność też żyje, razem ze mną.

Jest tylko jeden mały drobiazg. Żałuję tego, że nie mam wśród sobie ludzi. Że nie mam przyjaciół. Że całe moje towarzystwo to dwie, trzy osoby. Że w takiej chwili nie mogę liczyć na dodatkowy "zastrzyk" energii od otoczenia. Naprawdę bardzo chciałabym pogadać z kimś. Niekoniecznie o tym, jakie to życie jest okrutne i beznadziejne, i że wszyscy doskonale rozumiem, co ja czuję. Gówno prawda, nic nie wiedzą i nie wymagam tego, żeby wiedzieli. Po prostu chciałabym tylko znaleźć siłę... chciałabym ją znajdować. Sama nie wiem, po co. Może zwyczajnie pomimo wszystko i na złość wszystkiemu.


--
+bonus


♪♪ E. Bartosiewicz - Jenny.mp3


13:26
Czuję jak moja cała siła, która urodziła się tak nagle obumiera po trochu. Nie wiem jaka jest tego przyczyna. Pojęcia nie mam co robić dalej. Tak strasznie się boję. Potworem jestem, potworem.