ja wiem, że to już było, ale jakoś tak mi się zachciało. możliwe, że to nie pierwszy raz kiedy będę miała chcicę na takie starości. a co tam, zaszaleję!
a tak poza tym, to jestem poza tym wszystkim i po środku niczego. moje emocje potrzebują gwałtownej grawitacji lub/i/albo gwałtownego poruszenia. aktualnie trwa ogólna stagnacja na poziomie... znów czarna dziura i "na pewno będzie wojna, na pewno coś się stanie, niepokój rośnie w moich snach..."
//update. 9. marca, 9:11
tak lepiej, zdecydowanie lepiej.