Zapadam się w sobie coraz głębiej. Jest we mnie noc. Milczenie głębokie. Pornografia duszy w uczucia żadne nieprzyodzianej. Jest we mnie noc. Czuwa. Obserwuje. W ciemnościach wszystkie znaki są wyraźniejsze. Powietrze mocniej bawi się we wnikanie, owija, oplata, poddusza, porusza. Jest wciąż we mnie noc. Jej oczy – gwiazdy.
Nie we śnie Cię widuję, a w wyobraźni. Bo sen mój kruchy, odwodniony. Znów nie śpię i wciąż nie wiem czy to bezsenność czy tylko bezsens.