wtorek, 5 kwietnia 2005

trzy po trzy para piętnaście

Generalnie w moich myślach jestem teraz tylko ja /czysta kwintesencja egoizmu/ i to mnie przeraża. Nie lubię aż tak dogłębnej analizy własnej osoby. /skrajnie wyniośle./ Bo analiza, mieszcząca się w granicach zdrowego rozsądku jest w porządku. Daje kontrolę i pozorne bezpieczeństwo. /jeśli nie mogę czuć się bezpieczna naprawdę stwarzam sobie chociaż jej pozory./ Zbyt dogłębna analiza siebie doprowadza do nieprzewidywalnych wyników. Ale pominę przedstawianie rezultatów takiej dedukcji. Nie ma sensu szukać dna w studni bez dna. Strata czasu i energii. Przynajmniej, jeśli chodzi o czytelników, bo ja tracę je regularnie dość często, co właściwie nie zaliczam do minusów. Nawet wręcz przeciwnie. Właśnie wtedy popełniam tzw. zbrodnie na papierze za pomocą plastikowych morderców. Wyrażam siebie, czyli mówiąc językiem biologicznym wypróżniam się emocjonalnie. Ostatnio dość często mi się to zdarza, co widać po częstotliwości mojego pisania. Bo chyba po to mam ten światek. Co by powycierać się z niepotrzebnych myśli tudzież uczuć. pff.


Moje spostrzeżenia dotyczące kilku ostatnich dni:
- mam dziwne oczy - za dnia piwne a nocą zielone (naprawdę!) ...fajnie :)
- generalnie to zaczęłam nadużywać słowa "generalnie"
- fajny plasterek mam z dżdżownicą na małym stopy - pomarańczowy :)
- cieć malina (to taka dygresja, bez żadnego związku z powyższymi)
- chciałabym pójść na dach! zaprosisz mnie kiedyś?
- jestem rozmemłana tak w środku, o. (ostatnia huśtawka uczuć w moim wykonaniu bije na głowę wszystkie kolejki górskie razem wzięte)
- czarne pióra są też fajne, ale trochę rozmazują (KTOŚ się o tym niebawem przekona)
- rybka złapała haczyk i niestety zmieniła akwarium. miejmy nadzieję, że wkrótce opamięta się i wróci na właściwe jej miejsce.
- widziałam na uczelni kolesia wyglądającego jak Rugocki! ale tylko z profilu był podobny.



---
ależ ja piszę normalnie, co nie?


♪♪ Audioslave - I am the highway.mp3