(ale to tak całe życie było, że jak ktoś mi mówi, że fajna jestem to daję sobie prawo myślenia, że faktycznie tak jest.)
Mówisz i masz. Nie ma, co, przyjemnie to było /i ohhh i ahhh, i ehhh... itp. itd./. Ja już pomijam fakt, że to wszystko jakoś tak szybko prysło. Roztopiło się wraz ze świeżo, co opadłym śniegiem. Przez uczucie wyżej wymienione i niepojęty strach przed konfrontacją ze... strachem. /no bo chyba właśnie to jest powodem mojego zaklętego milczenia./ I przez… No właśnie! Ej, ucisz się zdrowy rozsądku!
Naprawdę jest ze mną źle. Popaprana jak stado świń przy korycie. I dowiedziałam się, że tak naprawdę szukam przyjaciółki, która mną będzie. Simpaticznie, nie ma, co.
♪♪ Justyna Steczkowska - Za karę.mp3
17. grudnia, 21:07
Jak ktoś chce mnie dobić to proszę się nie krępować, tylko walić tu i teraz. Jak hurtem to hurtem!
--
a jak nie to przygotuję coś w stylu zrób to sam. w końcu nic nie stracę...