czwartek, 19 maja 2005

znów pełnia

Wstyd. Bo artykuł o Juwenaliach wydrukowali a ktoś jeden pokpił sprawę było trzeba odkręcać. Nie będzie Comy, bo cymbał spieprzył sprawę. Cymbał zawsze pozostanie cymbałem. A cymbały od prawdziwej i fajnej muzyki wolą Kubę Kęsego. O zgrozo. Na sam dźwięk tego robi mi się nie dobrze. Żałuję ma się rozumieć, że z dobrej zabawy nici. I żałuję, że będę musiała pisać sprostowanie do gazety. Spieprzyło się i tyle. ABUU.

Wróżki za jedyne dwa zyle opowiadają niezłe bajki. Dajmy na to taka ze Zduńskiej Woli próbowała mi wmówić, ż w moim życiu jest inaczej niż jest i ja się mylę, bo karty wiedzą lepiej. Kto wie, kto wie może jakby się postarała to w końcu przekonałaby mnie nawet do tego, że jestem chłopcem. Ale póki, co nie była na dobrej drodze.

Źle sie czuję na takich oficjałach. Ledwo, co wbiłam się w spodnie i bluzkę. Tragedią się stają moment, w którym moja waga dochodzi do mojej świadomości tak namacalnie. Naprawdę chciałabym cos z tym zrobić, gdyby to tylko było takie łatwe. Później już tam tam jako jedyna z aktorów głównych przedstawienia pt.: "Wieczorek poetycki" usiadłam na samym końcu sali w kącie. Gdybym mogła to zapadłabym się pod ziemię. I wszyscy dostali kwiatki ino nie ja. I Martini było dobre, a drinki okropne, wręcz o mdłości przyprawiały. /do tej pory je czuję. BLE./ A później, po drodze udawanie, że świat jest piękny, że niebo niebieskie dostrzegam i że dobrze mi jak jest. Odwlekanie momentu powrotu, bo powroty nie zawsze są miłe. Tak, powrotny nie należą do przyjemności. Powroty bolą, niekiedy... całkiem często nawet bardzo. Bo ostatnio znów zawijam się w kocę, patrzę na ścianę, kiedy mi źle i tak bardzo boli mnie życie.



--
gdybym umiała skoczyłabym z wieżowca. świat nabrałby wreszcie czystszego powietrza w płuca ziemi. byłoby lżej. wszystkim. naprawdę naprawdę.



♪♪ Kasia Nosowska - O nas.mp3



20-05; 09:46
Czyżby to było na tyle? Koniec, finito, the end, die Ende, la fin...?