sobota, 26 marca 2005

że

Dzięki wielkie za notki ukryte! Gdy trzeba spełniają swoje zadanie idealnie. Zatykają niepozatykane dziury. Uzewnętrzniają nieuzewnętrznialne myśli. Bajer. /czemu mam wrażenie, że każdy teraz z zajekawieniam łypie oczami na stronę? no nic, nie mój problem./

Stan moich myśli na tę chwilę?
Może udaję, a może nie, że dobrze mi samej. Że lubię słuchać sama radia, sama pić kawę, spoglądać na świat zza okien na moim czwartym piętrze /które lubię nawet. naprawdę, naprawdę./, zawijać się w kołdrę i opowiadać sobie bajki o księżniczkach, które zawsze są szczęśliwe. Że mi nikogo nie trzeba.
Boli tylko trochę ta przestrzeń otwartych ramion. Troszeczkę.

Słoneczniki wreszcie doczekały się swojej ziemi, doniczki i miejsca na paparecie. Lepiej późno niż wcale. Teraz podlewamy i czekamy, czekamy! I buntuję sie przeciwko wszystkim odszczepom piszącym mi bzdurne /tudzież obraźliwe/ teksty na gadulca.
Ale, ale! Już, już we wtorek mocno ważne spotkanie w redakcji. /żeby tylko trafić tam gdzie trzeba./ Nic więcej nie powiem. I już. /powodzenia. dzięki. nawzajem./


♪♪ Coma - Wrony.mp3